Tak wiem moja wina :/
Dawno nie pisałam ale już jestem i pisze :)
Tak że tak :) Od ostatniego posta :
W sobotę byłam nad morzem :) O tak o tak. Potem jakiś tam festyn z rodzinką.
W czwartek grill też rodzinny xd Ale było i tak fajnie, a szaszłyki mojej roboty oczywiście naj naj najlepsze.
A wczoraj chyba najlepszy dzień z tych dni co nie pisałam :) BORNE i militaria wojskowe :) Lubie chodzić ubrana ładnie, elegancko, sukienka i te sprawy. Ale raz na jakiś czas fajnie jest ubrać jakieś ciemnie spodnie, luźną bluzkę i bluzę moro. Tak oczywiście dużo kurzu więc duża chusta się przyda. A wieczorem o 21 koncert De Mono. Oj się działo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz